Popularny samoopalacz Lirene

Wielu z nas lubi zażywać kąpieli słonecznych na wakacjach czy w wolnym czasie, ale trzeba też pamiętać, że nasza skóra opala się kosztem niszczenia jej komórek. Promieniowanie słoneczne przyśpieszacza starzenie się skóry, więc warto rozważyć inną opcję na opaleniznę.

Czy samoopalacze są bezpieczne?

samoopalacz LireneCo prawda słońce jest potrzebne nam do życia i powoduje produkcję witaminy D w naszym organizmie, ale nadmierna ekspozycja na jego promieniowanie jest szkodliwa. Każda kobieta by chciała mieć piękną, złotą opaleniznę, która utrzymuje się przez wiele miesięcy, bo ciało wtedy zdecydowanie lepiej się prezentuje. Jednak co z osobami, które ze względu na uczulenia czy delikatną skórę, nie mogą się opalać? Między innymi dla takich przypadków powstał samoopalacz Lirene. Jest to produkt łączący w sobie cechy pielęgnującego kremu i drobinek w brązowym odcieniu. W sprzedaży dostępnych jest kilka odcieni samoopalaczy po to, aby kobiety o jasnej i ciemniejszej karnacji, mogły znaleźć idealny dla siebie odcień. W przypadku samoopalacza, który nakłada się na twarz i szyję, najbardziej komfortowa jest forma musu i mgiełki, ponieważ ułatwia równomierną aplikację. Szybko się wchłania i nie pozostawia nieestetycznych zacieków. Jeżeli chcemy uzyskać efekt muśnięcia słońcem, to wystarczy jednorazowa nałożyć cienką warstwę kosmetyku. Jeżeli natomiast chcemy osiągnąć widoczną opaleniznę, to zabieg trzeba powtórzyć. Pozbycie samoopalacza ze skóry jest bardzo proste, bo wymaga umycia jej wodą  mydłem.

Firma Liene jest znana na polskim rynku od bardzo dawna i cieszy się dużym zaufaniem swoich klientek. Poza samoopalaczami, w sprzedaży znajdziemy balsamy i mleczka brązujące, a nawet spray dający efekt rajstop. Ich cena nie jest wysoka, a są bardzo wydajne.